ROK ZWANY KAPŁAŃSKIM

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Maryjo, Matko Chrystusa-Kapłana
Matko kapłanów na całym świecie,
Ty ukochałaś kapłanów w szczególny sposób
bo są oni żywym obrazem Twojego Jedynego Syna

Przez całe swoje ziemskie życie pomagałaś Jezusowi,
a teraz wstawiasz się za nami w niebie.
Błagamy Cię, módl się za kapłanów!
Módl się do Ojca Niebieskiego, "by posłał robotników na żniwo swoje".

Módl się, by nie zabrakło nam kapłanów,
którzy będą udzielać nam sakramentów,
będą wyjaśniać Ewangelię Chrystusa,
i uczyć nas, jak stać się dziećmi Bożymi!

Maryjo, Ty sama uproś Boga Ojca,
by dał kapłanów, jakich nam potrzeba,
bo Twoje Serce może wszystko u Niego wyprosić,
Uproś nam kapłanów, którzy będą święci. Amen.


Boski Zbawicielu, Jezu Chryste, który powierzyłeś kapłanom jako Swoim zastępcom całe dzieło Odkupienia, ratowania i uświęcania świata, ofiaruję Ci przez ręce Twej Najświętszej Matki wszystkie modlitwy, radości, ofiary i cierpienia dnia dzisiejszego w intencji uświęcenia kapłanów i kandydatów do stanu kapłańskiego.
Daj nam prawdziwie świętychkapłanów, pałających ogniem Twej Boskiej miłości, którzy by szukali jedynie Twej większej czci i zbawienia naszych dusz. Strzeż ich od niebezpieczeństw duszy i ciała, a w szczególności ochraniaj ich od tego, co zagraża ich cnocie i obniża w nich ideał świętości kapłańskiej.
A ty, Maryjo, dobra Matko kapłanów, ochraniaj ich od niebezpieczeństw zagrażających ich świętemu powołaniu i przyprowadź do Dobrego Pasterza także tych biednych kapłanów,którzy zbłądzili i stali się niewiernymi przyjętym na siebie obowiązkom. Amen.




Boski Zbawicielu, Nie wiemy, czy w Wieczerniku Wielkiego Czwartku była Matka Twoja. A jednak przez Nią szczególnie błagamy. Cóż może Jej być bliższego, jak Ciało I Krew własnego Syna, powierzone Apostołom w Eucharystycznej Tajemnicy-Ciało I Krew, które nasze kapłańskie ręce składają wciąż w ofierze „za życie świata”(J 6, 51). Więc przez Nią wszyscy dziś szczególnie dziękujemy Ci i przez Nią błagamy: -aby odnowiło się w mocy Ducha Świętego nasze kapłaństwo, -aby tętniła w nim stale pokorna lecz mocna pewność powołania i posłannictwa, -aby rosła w nas gotowość świętej służby. Chryste Wieczernika i Kalwarii- przyjmij nas wszystkich, kapłanów, i tajemnica Wielkiego Czwartku uświęć nas na nowo. Amen.



Maryjo, Matko Chrystusa,
Matko kapłanów i Królowo Apostołów,
przychodzimy dzisiaj do Ciebie, by zawierzyć Tobie
kapłaństwo naszych synów i braci, przyjaciół i tych,
z którymi dzięki ich pracy łączą nas więzy serdeczne.

Dziękujemy przez Ciebie, Matko, dobremu Bogu
- za ich posługę,
- za przepowiadanie Dobrej Nowiny,
- za codzienny cud miłości na ołtarzach świata,
- za pośrednictwo w dziele pojednania i przebaczenia,
- za obecność w chwilach cierpienia i przejścia z tego świata do domu Ojca,
- za ich modlitwę i wiarę,
- za pielgrzymowanie wersetami brewiarzy w stronę ludzkich spraw...

Matko kapłanów, nasza Matko, Tobie zawierzamy każdego z nich
- niech trwają w jedności z Chrystusem. Amen.



Modlitwa do Ducha św. za kapłanów

Duchu Święty, Duchu Mądrości prowadź kapłanów;
Duchu Święty, Duchu światłości oświecaj kapłanów;
Duchu Święty, Duchu Czystości uświęcaj kapłanów;
Duchu Święty, Duchu Mocy wspieraj kapłanów;
Duchu Święty, Duchu Boży spraw, by kapłani ożywieni i umocnieni Twoją łaską
nieśli słowo prawdy i błogosławieństwo pokoju na cały świat.
Niech ogień świętej miłości rozpala ich serca; by w płomieniach tej miłości oczyszczali i uświęcali dusze.

Duchu Święty, powierzamy Ci serca kapłanskie; ukształtuj je na wzór Najświętszych Serc Jezusa i Maryi.
Amen.


Panie Jezu, Ty wybrałeś Twoich kapłanów spośród nas i wysłałeś ich, aby głosili Twoje Słowo i działali w Twoje Imię. Za tak wielki dar dla Twego Kościoła przyjmij nasze uwielbienie i dziękczynienie. Prosimy Cię, abyś napełnił ich ogniem Twojej miłości, aby ich kapłaństwo ujawniało Twoją obecność w Kościele. Ponieważ są naczyniami z gliny, modlimy się, aby Twoja moc przenikała ich słabości. Nie pozwól, by w swych utrapieniach zostali zmiażdżeni.
Spraw, by w wątpliwościach nigdy nie poddawali się rozpaczy, nie ulegali pokusom, by w prześladowaniach nie czuli się opuszczeni. Natchnij ich w modlitwie, aby codziennie żyli tajemnicą Twojej śmierci i zmartwychwstania. W chwilach słabości poślij im Twojego Ducha. Pomóż im wychwalać Twojego Ojca Niebieskiego i modlić się za biednych grzeszników. Mocą Ducha Świętego włóż Twoje słowo na ich usta i wlej swoją miłość w ich serca, aby nieśli Dobrą Nowinę ubogim, a przygnębionym i zrozpaczonym - uzdrowienie. Niech dar Maryi, Twojej Matki, dla Twojego ucznia, którego umiłowałeś, będzie darem dla każdego kapłana. Spraw, aby Ta, która uformowała Ciebie na swój ludzki wizerunek, uformowała ich na Twoje boskie podobieństwo, mocą Twojego Ducha, na chwałę Boga Ojca, Amen
.






niedziela, 14 czerwca 2009


Święty Jan Maria Vianney, proboszcz z Ars



Przyszedł na świat w biednej rodzinie wieśniaczej w Dardilly, blisko Lyonu, w dniu 8 maja 1786 roku. Wkrótce od daty tej minie 220 lat. Z dwóch imion, nadanych na Chrzcie Świętym, zwłaszcza to drugie – MARIA – będzie nieprzerwanie i znacząco obecne w Jego życiu od najmłodszych lat i w ponad 40-letniej służbie kapłańskiej. Już w dorosłym życiu powiedział kiedyś, że uwielbienie Matki Jezusa miało swój początek w kołysce. Podobnie jak u Sługi Bożego, Jana Pawła II, można u Jana Marii określić je tymi dwoma, krótkimi słowami: Totus tuus! Cały Twój!

Pierwszą Komunię świętą Jan Maria przyjął potajemnie w latach okrutnej, krwawej, niszczącej Kościół Rewolucji Francuskiej.

Pierwsze kroki na wymarzonej od dzieciństwa drodze do kapłaństwa, okazały się dla przyszłego Świętego proboszcza z Ars niezwykle trudne. Pochodząc z małej i biednej wioski, nie potrafił dorównać innym wiedzą i wykształceniem. Niewzruszoną wiarą i uporem zdołał jednak osiągnąć cel, mimo iż dwukrotnie odmawiano mu przyjęcia do seminarium. Święcenia kapłańskie przyjął w roku 1815, po czym niedostatki wiedzy przez trzy lata uzupełniał jako wikary u boku proboszcza-nauczyciela w Ecully.

Prawdziwy przełom i nowy etap w życiu nastąpił w roku 1818, kiedy powierzono mu probostwo i parafię w Ars, z duchowo zaniedbaną gromadą wiernych, którym służył aż do śmierci, przez 41 lat. W krótkiej notce biograficznej czytamy:

„Żyjąc w wielkim ubóstwie, oddając się surowym postom, niezwykłym wyrzeczeniom oraz wytrwałej modlitwie, zaczął z wolna odradzać zobojętniałych parafian. Posiadał dar czytania w ludzkich sumieniach i przepowiadania przyszłości. Słynął jako spowiednik, w konfesjonale spędzał dziennie kilkanaście godzin. Jego świętość przyciągała tysiące pielgrzymów nawet z dalekich stron”. (Leksykon Świętych, autorstwa ks. Niewęgłowskiego)

Cześć dla Matki Jezusa była zarówno w jego życiu jak również w duszpasterskiej służbie czymś niezwykłym. Od pierwszych lat tej służby zadbał, by w każdej rodzinie znajdowała się figurka Matki Bożej oraz aby Jej wizerunek wraz z dedykacją proboszcza Jana Marii. Tak bowiem zwykł zawsze siebie nazywać, pomijając nazwisko. W roku 1836 powierzył Niepokalanej całą parafię, wszystkich parafian. W tym samym czasie na obrazie Matki Bożej umieścił duże serce z pozłacanego srebra, w którym po dzień dzisiejszy zachowana jest jedwabna wstęga z nazwiskami wszystkich ówczesnych parafian z Ars.

W 8 lat później na frontonie kościoła umieścił wielką figurę Najśw. Maryi Panny.
Święty Jan Maria Vianney

Wypada przypomnieć, iż cześć Matce Bożej Niepokalanie Poczętej oddawano począwszy od VIII wieku po narodzeniu Chrystusa, a cały wiek później, spontanicznie czczono wybraną przez Boga na Matkę Jezusa, urodzoną bez zmazy grzechu pierworodnego – również w Anglii, Irlandii, Neapolu. Papieską zachętę do nabożeństw ku czci Marii Niepokalanej przekazał wiernym Sykstus V, natomiast Papież Klemens XI dopiero w 1708 roku włączył dzień czci dla Niepokalanej do obowiązującego kalendarza świąt Kościelnych. Czegoś jednak wciąż jeszcze brakowało...

Właściwą rangę w całym Kościele zyskała Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny od dnia 8 grudnia 1854 roku, kiedy Papież Pius IX ogłosił dogmat O Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Dla proboszcza Jana Marii z Ars ten właśnie dzień, już wcześniej wspomniany, stał się w jego życiu – najszczęśliwszym.

Biograf Świętego, F. Trochu, którego dzieło zostało wysoko ocenione i nagrodzone, tak o tym pisze:

„Mimo zmęczenia, miał już wówczas 68 lat, proboszcz Jan Maria odprawił w nowym i przepięknym ornacie, uroczystą mszę świętą – w jak nigdy dotąd przepięknie ozdobionym kościele. Po nieszporach, w ogrodzie otaczającym kościół, nastąpiło poświęcenie figury Niepokalanej Marii. W godzinach wieczornych wieża i fronton kościoła ukazały się licznie zgromadzonym jasno oświetlone, podobnie jak wszystkie domy w Ars – co również zdarzyło się po raz pierwszy. Podczas wieczornego nabożeństwa, proboszcz raz jeszcze zabrał głos:

– Jakież to szczęście, jakie szczęście! Zaw
Święty Jan Maria Vianneysze uważałem, że w świetlistej aureoli otaczającej Pannę Maryję brakuje jeszcze tego jednego promyka, potwierdzającego prawdę o Jej niepokalanym poczęciu. Nie mogło stać się inaczej... ten brak należało uzupełnić!

Zanim proboszcz wraz z wiernymi udał się w obchód wioski podziwiając jasno oświetlone domy, udał się jeszcze do kościelnej wieży i nie prosząc nikogo sam rozkołysał kościelne dzwony. Ich donośny dźwięk rozbrzmiewał tak długo i daleko, że z sąsiednich parafii przybiegli wierni sądząc, że Ars płonie... Istotnie, ale była to płomień radości.

W życiu proboszcza z Ars był to najszczęśliwszy dzień życia. Dobiegał wieku 70 lat, lecz w tym właśnie dniu zdawał się o 20 lat młodszy. Sprawiał wrażenie dziecka, które z niekłamaną radością cieszy się z triumfu własnej matki.

Już wcześniej, kiedy proboszcz znał zapowiedź rychłego ogłoszenia papieskiego dogmatu, parafianie mogli usłyszeć szczere wyznanie proboszcza:

– Móc Matce Bożej coś ofiarować, byłbym zdolny samego siebie sprzedać. Tak... wystawiłbym siebie na sprzedaż!

W pięć lat później, w dniu 4 sierpnia 1859 roku, wyczerpany nadludzką pracą i licznymi umartwieniami ks. proboszcz z Ars, Jan Maria Vianney, odszedł po zasłużoną nagrodę w niebie. Pius X beatyfikował go w roku 1905, dwadzieścia lat później Papież Pius XI zaliczył go do grona Świętych. Ogłoszony został też patronem wszystkich proboszczów.


Święty Jan Maria Vianney


 





"Wierność Chrystusa, Wierność Kapłana"


Ojciec Święty Benedykt XVI, w dniu 16 marca br., ogłosił specjalny "Rok Kapłański" "w celu zachęcenia kapłanów do dążenia do duchowej doskonałości, od której w dużej mierze zależy skuteczność ich posługi kapłańskiej"
Rok Kapłański rozpocznie się 19 czerwca br., podczas uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa i potrwa do 19 czerwca 2010 roku. Zbiega się on z 150 rocznicą śmierci św. Jana Marii Vianney'a, proboszcza z Ars, który dał prawdziwy przykład Pasterza trzódki Chrystusa .Będzie to zatem rok, w którym kapłani na nowo odkryją piękno i znaczenie swojej posługi, kierując uwagę całego świętego Ludu Bożego na zakonników i zakonnice, rodziny chrześcijańskie, na cierpiących, a przede wszystkim na młodzież, spragnioną wielkich idei,

przeżywanych ze szczerym entuzjazmem i stałą wiernością.


ROK KAPŁAŃSKI













Zakładki:
A JA ZAPRASZAM NA MOJE BLOGI
BARDZO CZĘSTO ODWIEDZAM TE STRONKI
Cieszę się... bo Ty Panie, jesteś naszym Bogiem u ciebie znajdujemy schronienie.Sycisz nas z bogactwa Twego królestwa Twoja łaskawość gasi nasze pragnienie jak świeża woda...
DZIECI MARYI
Nauka,szkoła ,kursy
Parafie mi bliskie
POLECAM
Przyjazń to największy skarb,który jest ukryty na dnie serca...

Smocze strony
STRONKI DLA CIEBIE
TUTAJ ZNAJDZIESZ INFORMACJĘ O KTÓREJ SĄ MSZE ŚW. NA TERENIE CAŁEJ POLSKI!
WARTO ZAJRZEĆ
[ Czytaj ksiege gosci][ Wpisz sie do ksiegi ]
Zaloz Swoja wlasna ksiege za darmo!
Kamilianie w Polsce